Joe Wilson jest nauczycielem matematyki, ale jego pasją jest kulturystyka. Naturalna odmiana tej dyscypliny sportu, bez dopingu i szprycowania się. To możliwe?

Joe Wilson to skromny, ale i wyjątkowy nauczyciel matematyki w jednej z amerykańskich szkół w Arkansas. Dlaczego wyjątkowy? ZOBACZCIE sami.


Fot. nwanews.com

Ktoś z Was spotkał się kiedyś z tak wyglądającym pedagogiem? Taki właśnie plakat wisi w klasie Wilsona. Nowi uczniowie, którzy podziwiają rzeźbę bohatera ze zdjęcia, nie mogą uwierzyć, iż na fotce jest ich nauczyciel.

ZOBACZ najsłynniejszego mięśniaka świata. Wow!


Wilson - tak przynajmniej twierdzi - to przykład kulturysty, który mięśnie zbudował bez stosowania środków wspomagających. Ponieważ jest on zdecydowanym przeciwnikiem koksu i wszelkich odżywek trzy lata temu zorganizował pierwsze mistrzostwa kulturystyki naturalnej. Od tamtego czasu stara się przekonać na każdym kroku, a jego wygląd jest najlepszym na to przykładem, że wyrzeźbioną sylwetkę można zbudować w sposób naturalny.

ZOBACZ dwóch największych koksiarzy (?) świata


Poprzez odpowiednie odżywianie się, sportowy tryb życie i ćwiczenia. W dobie kulturystki przeżartej koksem historia nauczyciela matematyki brzmi jak film science fiction. A koledzy z branży nazywają go szaleńcem. On jednak się uparł i zamierza iść o krok dalej. Chce stworzyć nowy sport, w którym rywalizowaliby tylko i wyłącznie „czyści” kulturyści.

Jestem jedynym profesjonalnym - naturalnym - kulturystą w Arkansas. Czuję, że jestem zobligowany by pokazać mój przykład, iż do wszystkiego można dojść drogą naturalną - mówi Wilson.
Myślicie, że pomysł amerykańskiego nauczyciela na oddzielenie współzawodnictwa kulturystów naturalnych od kulturystów-koksiarzy ma szansę realizacji?

SZOK: kulturystykę kochają bardziej, niż futbol. Jest taki kraj?