Trener Najmana chce walczyć z Koksem! "Złamię mu rękę, nogę..."Fot. PAP/Stach Leszczyński

Wygląda na to, że szefowie MMA Attack mają już kandydata na nowego rywala dla Roberta Burneiki. Mirosław Okniński zwyzywał go, a potem...

Zwycięski debiut Hardkorowego Koksa w starciu z Marcinem Najmanem już \za nami. Emocje opadły i litewski kulturysta znów może w pełni poświęcić się treningom na siłowni.

Koksu kipiał energią po walce. "Zamknąłem im mordy na zawsze!" >>

Popularnemu kulturyście nie daje jednak spokoju jedna osoba. To Mirosław Okniński, który był odpowiedzialny za przygotowanie "El Testosterona" do walki. W rozmowie z boxingnews.pl Okniński wyznał, że... jest gotowy walczyć z Robertem Burneiką! Podobno już przed walką z Najmanem prawie doszło do konfrontacji.

Ja przed walką już tam w szatni podszedłem do niego i powiedziałem, że jak jest taki cwany, to za darmo tutaj w szatni mogę go rozpracować przez pół minuty. On się zasłaniał i zawołał swoich ochroniarzy, bo się bał. Jak wychodził do klatki, to oni mu towarzyszyli, bo się bał, że jeszcze przed walką będzie coś - wyznał znany trener.
Wcale się nie dziwimy, że Koksu nie dał się sprowokować przed pojedynkiem, bo byłby to wielki skandal. Okniński jednak jest przekonany, że bez problemu poradziłby sobie w ringu z większym od siebie rywalem. Mało tego, zarzuca Koksowi kłamstwo.

Koksu ostro do trenera Najmana: "odpierd** się konfidencie!" >>
Jeśli będzie dobra oferta, to mogę bić się z Burneiką. Złamię mu rękę, albo nogę, albo go uduszę, tak że nie ma problemu. To nie jest dla mnie problem, ale mnie to raczej uwłacza. On jest kulturystą, ale on kłamał, że nie trenował do walki z Najmanem, bo wiem, że trenował u gwiazd MMA. Trenował u Wanderleia Silvy i Randy Couture'a, przygotowywał się do tej walki. To jest kłamstwem, które obraża mnie jako trenera i Najmana, że on nie trenował. Człowiek, który nie trenował, by tak się nie zachowywał. Specjalnie patrzyłem, jak on się bije podczas walki. Szczególnie ten uchwyt za głowę, gdzie taki chwyt, to jest firmowy chwyt Randy'ego Couture'a, gdzie on łapie jedną ręką za głowę, a drugą bije. On to robił. Wiem z przecieków, że trenował u Silvy i Coutue.
Na tym jeszcze nie koniec, bo szkoleniowiec posunął się jeszcze dalej. W efekcie zwyzywał rywala swojego podopiecznego, a także zasugerował, że Koksu walczył na dopingu.
Jestem też za tym, aby wprowadzić kontrole antydopingowe, aby takie dziwolągi nie walczyły. Aby kto tam się napizga koksem, żeby walczył, bo to nie jest sztuka lądować w siebie chemię. Nie mamy promować brojlerów, tylko sport, który ma zasady.
ZOBACZ - wywiad z Mirosławem Oknińskim.

Hardkorowy Koksu vs Mirosław Okniński - co sądzicie o takiej walce? Trener Najmana pokonałby w ringu litewskiego kulturystę?

Były trener Pudziana o Koksie: świeci jak radioaktywny odpad! >>