Przebywał z drużyną na zgrupowaniu. Kolegów zaniepokoiło, kiedy nie zszedł na kolację. On w tym czasie umierał...

Sobotni poranek - trening wraz z całą drużyną. Wieczór - zostaje znaleziony nieprzytomny w hotelowym pokoju. Choć lekarze podejmują walkę, bez efektu - kapitan hiszpańskiego Espanyolu, Dani Jarque, umiera. A miał zaledwie 26 lat! Co się stało? Dlaczego to się stało?

Bokser zmarł po walce. Bo sędzia pozwolił na mordobicie!

Na te pytania próbuje odpowiedzieć sobie najbliższa rodzina oraz kibice piłki na całym świecie. To kolejny wielka strata dla futbolu. Takich przypadków w ostatnich latach było aż nadto - wystarczy wymienić chociażby Marca-Viviena Foe, Antonio Puertę, Miklosa Fehera, czy Phila O’Donnella. Teraz „dołączył” do nich Jarque.

Młody Hiszpan przebywał z Espanyolem na zgrupowaniu we Włoszech. Koledzy z zespołu zaniepokoili się, gdy ich przyjaciel nie zszedł na kolację. Jak się później okazało, podczas rozmowy telefonicznej (jak donoszą media z ukochaną) stracił przytomność. Lekarze próbowali reanimacji, ale bezskutecznie. Kapitan Espanyolu zmarł z powodu ataku serca.

Klubowy lekarz próbował resuscytacji krążeniowo-oddechowej, użył defibrylatora, ale reanimacja się nie udała. W kilka minut nadjechały karetki z Florencji - informuje w specjalnym oświadczeniu klub.
Tragiczna śmierć piłkarza. Skopali go kibole, a lekarz kazał... SZOK!
Klub oczywiście przerwał zgrupowanie i odwołał najbliższe towarzyskie mecze. Jak dodali włodarze drużyny, Espanyol oddaje się całkowicie do dyspozycji rodziny. Kibice z Barcelony zapalają znicze i przynoszą kwiaty pod stadion. Kondolencje złożył także prezes największego rywala zza miedzy - mistrza Hiszpanii, FC Barcelony.
Wszyscy jesteśmy zrozpaczeni tym co się stało, wszyscy dziś jesteśmy w żałobie. Łączymy się w bólu z rodziną piłkarza - cytuje prezesa Joana Laportę internetowa strona Katalończyków.
Piłkarski świat pogrążony jest teraz w żałobie, ale warto za kilka dni zastanowić się, czemu tak się dzieje? Takich przypadków jest ostatnio zdecydowanie za dużo! Czy powiedzonko „sport to zdrowie” musi być tylko pustym, nic nie znaczącym sloganem?

A jakie jest Wasze zdanie? Dlaczego tak młodzi, wysportowani ludzie odchodzą z tego świata?

Znowu śmierć sportowca! Zmarł podczas meczu