Straszny wypadek na Daytona 500. Auto stanęło w płomieniach!

To cud, że kolumbijskiemu kierowcy - znanemu z wyścigów F1 - nic się nie stało.

Podczas Daytona 500, wyścigu na Florydzie otwierającego sezonu NASCAR, groźny wypadek miał Juan Pablo Montoya.

Nie zapanował nad swoją maszyną i uderzył w samochód suszący tor. Ten drugi był wypełniony ponad 700 litrami paliwa lotniczego. Doszło do wybuchu! Ogień strawił oba pojazdy, na szczęście skończyło się na strachu. Montoya sam opuścił pojazd, kierowca "suszarki" trafił do szpitala na obserwację, ale nic poważnego mu się nie stało.

Uff...

ZOBACZ straszny wypadek Montoyi