Stwardnienie zanikowe boczne - tak nazywa się nieuleczalne schorzenie, na które zapadają futboliści.

Szok we Włoszech! Stefano Borgonovo, były napastnik Milanu i Fiorentiny, wystąpił w telewizji „Sky” i opowiedział o swoim dramacie. Piłkarz cierpi na nieuleczalną chorobę - stwardnienie zanikowe boczne (ALS). Znana jest także jako choroba Gehriga (cierpiał na nią baseballista Lou Gehrig, zmarł w 1941 roku). O wiele więcej na temat tego schorzenia znajdziecie TUTAJ.

Sprawę szeroko opisały włoskie media. Między innymi „La Gazzetta dello Sport”.



Piłkarz podzielił się swoją tragedią przy pomocy syntetyzatora wokalnego i komputera. Jest sparaliżowany. „Mówi” oczami - jego oczy sterują komputerową myszką, a litery, które wskaże, są zamieniane w dźwięki.

Choroba ALS niszczy stopniowo organizm i prowadzi do śmierci. W 2005 roku Borgonovo zaczął tracić kontrolę nad mową, następnie nad kończynami.

Były kolega klubowy Roberto Baggio we Fiorentinie, trzykrotny reprezentant Włoch wierzy, że mimo niepomyślnych rokowań co do jego stanu zdrowia, uda mu się z tego wyjść.

A jeśli będę pierwszym, który oszuka chorobę? - nie traci nadziei. I apeluje - Chcę zdobyć pieniądze na badania nad ALS - powiedział 42-letni Włoch.
Tragedia Borgonovo stała się przyczynkiem do dyskusji. Okazuje się bowiem, że na ALS cierpi 2-4 osób na 100 tysięcy. Tymczasem odsetek ten wśród piłkarzy jest znacznie wyższy! Na ALS zmarł w 2002 roku były kapitan Genoi Gianluca Signorini. Miał 42 lata.

Polacy dowiedzieli się o tej chorobie przy okazji tragedii Krzysztofa Nowaka. Były reprezentant Polski musiał przerwać karierę w 2001 roku. Czuł się coraz gorzej, jego mięśnie zaczęły zanikać, poruszał się na wózku inwalidzkim. Zmarł w maju 2005 roku. W wieku niespełna 30 lat...

Liczby są przerażające!

Raffaele Guariniello, prokurator z Turynu, bada śmiertelne przypadki piłkarzy. Właśnie wskutek ALS. Rezultat? W 30-tysięcznej grupie badanych przez niego sportowców aż 43 osoby zachorowały na stwardnienie zanikowe boczne!

Dlaczego tak się dzieje? Czy piłkarze są wyjątkowo narażeni na tę straszną chorobę?
Są różne hipotezy. Wśród nich stosowanie dopingu, narastający stres, skutki wielokrotnych uderzeń w nogi, a także wielokrotne główkowanie piłki. Należy także brać pod uwagę kontakt z toksycznymi substancjami, używanymi do utrzymywania muraw w dobrym stanie - powiedział Guariniello.
Ostatnie badania wskazują na to, że piłkarze są sześć razy bardziej narażeni na chorobę Gehriga, niż ludzie nie uprawiający futbolu.

Informacje o dramacie Borgonovo zaszokowały reprezentantów Włoch, którzy przygotowywali się do dzisiejszego meczu z Cyprem.
Jeśli spojrzy się na statystyki, to należy być zaniepokojonym - powiedział Fabio Cannavaro.
A bramkarz Gianluigi Buffon dodał:
Bardzo nas to dotknęło. Tym bardziej, że chodzi o kogoś, kto robił te same rzeczy, które my robimy na co dzień
Są już pierwsze reakcje na dramatyczny apel chorego piłkarza. Milan i Fiorentina zorganizują mecz towarzyski, z którego dochód zostanie przekazany na badania nad chorobą. Spotkanie ma odbyć się 8 października.