"Dragon" postanowił znów poczuć smak walki. Zgłosił się do znanego w Anglii turnieju. Sprawdź, ile może zarobić.

Po przegranych walkach z Witalijem Kliczką (o mistrzostwo świata) i Aleksandrem Dimitrenką (o mistrzostwo Europy) Albert Sosnowski czeka na kolejny "głośny" pojedynek. Będzie mu jednak o niego ciężko. Pogorszył swoją sytuację, tylko remisując w listopadzie z Hastingsem Rasanim (bilans 23-61-4).

Sosnowski stracił przytomność... Ciężki nokaut w 12. rundzie! >>

Od tamtego czasu nie widzieliśmy "Dragona" w ringu. Najwidoczniej stwierdził, że najwyższa pora skończyć z wypoczywaniem i wziąć się do pracy. 20 czerwca znów zobaczymy go w akcji.

Nie będzie to jednak "klasyczny" pojedynek, tylko... turniej! Polski pięściarz weźmie udział w znanym w Anglii show "Prizefighter". Uczestnicy tych zawodów to zwykle zawodnicy "na dorobku". Na wielkie pieniądze nawet zwycięzca nie może liczyć. Zgarnie ledwie 32 tysięcy funtów.

bańka (milion - przyp. red.) euro za Kliczke a teraz 30tys za Prizefightera...no niezle sie cofamy - skomentował to użytkownik teanshin na portalu ringpolska.pl.

Polski bokser kpi z Kliczki? W ringu nie był taki mocny... >>

"Dragon" musi teraz odbudować swoją reputację w wadze ciężkiej. Chcąc wygrać "Prizefightera", musi zwyciężyć w trzech walkach (każda maksymalnie 3 rundy) tego samego wieczoru. Ćwierćfinale, półfinale i finale.

W ostatniej edycji, w królewskiej kategorii wagowej, zwyciężył Mike Perez. Poniżej możecie zobaczyć jego krótki finał - z Tye'em Fieldsem (niedawnym przeciwnikiem Mariusza Wacha).

ZOBACZ.

Udział w "Prizefighterze" to dobry krok w karierze Sosnowskiego? Zapraszamy do dyskusji.

Najlepsze nokauty 2011: jest potężny cios Diablo! Zobacz filmy >>