Śmierć w MMA! Zmarł wojownik po swojej... pierwszej walce - dramatFot. www.wrdw.com

Długo wmawiano kibicom, że to bezpieczny sport. Niestety, zmarł drugi wojownik na przestrzeni ostatnich trzech lat.

MMA to bezpieczny sport. Bezpieczniejszy od boksu, gdzie ciosy wyprowadza się z dużo większą siłą - oceniali eksperci i sami zawodnicy w USA, gdy dla walk w klatce oszaleli kibice za Oceanem.
Pudzian pojedzie na... igrzyska olimpijskie? Jest taki pomysł! >>

Okazuje się jednak, że z MMA nie ma żartów. W 2007 roku w wyniku obrażeń odniesionych podczas walki śpiączkę zapadł 35-letni Sam Vasquez. 42 dni po pojedynku wojownik zmarł.

W ostatnią sobotę w amerykańskim Aiken (Karolina Południowa) podczas swojej debiutanckiej (!) na zawodowym ringu walce mocno pobity został Michael Kirkham. Sędziowie przerwali jego pojedynek z Carlosem Iravuro, a Kirkham został przewieziony do szpitala.

Mógł go udusić! ZOBACZ porażkę najlepszego wojownika MMA >>

W poniedziałek rano czasu amerykańskiego żółtodziób na arenach MMA w wyniku rozległych obrażeń głowy zmarł.


Fot. www.lowkick.com
To była sportowa rywalizacja. Nie uważam, że zrobiłem coś źle. Obaj wiedzieliśmy, co robimy. Wiedzieliśmy w co wdepnęliśmy. Zrobiłem to, czego ode mnie oczekiwano - cytuje rywala Kirkhama serwis www.lowkick.com.
„Na Pudziana przyjdzie pora”. Jego zaciekły wróg nie odpuszcza >>

Kolejna śmierć w MMA. Czy nadal można uważać, że to bezpieczna dyscyplina?


W tym kraju nie pokażą walk MMA. Zbyt brutalne! Popierasz? GŁOSUJ >>