Rywal Małysza jest poważnie chory. Nie ma siły do skakania! Bo?

Oto ciemna strona skoków narciarskich. Zawodnicy tak muszą dbać o wagę, że czasem odejmują sobie jedzenie od ust. Potem brakuje sił...

Niegdyś toczył zażarte boje z Adamem Małyszem. Jak choćby w 2001 roku, na mistrzostwach świata w Lahti. Na dużej skoczni był lepszy od Polaka, na średniej Małysz wziął srogi rewanż. Martin Schmitt - bo o nim mowa - był godnym rywalem Orła z Wisły.

Potem zdobył złoto z drużyną na IO w Salt Lake City i... miał gwałtowny spadek formy. Odrodził się w zeszłym roku, gdy w Libercu - na światowym czempionacie - wywalczył srebrny medal na skoczni K-120. Wydawało się, że jeszcze powalczy - jak Małysz - o brakujące mu w kolekcji olimpijskie złoto w indywidualnym konkursie w Vancouver.

Zero seksu! Rywal Małysza koncentruje się na skokach

Jednak w tym roku Niemiec znów przeżywa kryzys. Zajął 21. miejsce w Turnieju Czterech Skoczni i postanowił wycofać się z lotów narciarskich w Kulm. Zamiast tego udał się na badania. Zaniepokoił go bowiem fakt, że ostatnio notorycznie brakowało mu siły.

Dziś Schmitt opowiedział o swoim dramacie dziennikowi „Bild”.


Fot. www.bild.de

Byłem zmęczony od początku sezonu. Nawet skoki testowe przed zawodami - na ramiona mojego trenera - sprawiały mi problemy. Całą energię musiałem się oszczędzać na zawody. Podczas Turnieju Czterech Skoczni doszły problemy ze snem - wyjaśnia Schmitt.
Niemiec dał się przebadać - wyniki okazały się fatalne. Liczba komórek krwi była na wyjątkowo niskim poziomie.
On ma energię 80-latka - ze smutkiem stwierdził Dieter Thoma, były niemiecki skoczek, a obecnie ekspert telewizyjny.
Schmitt wie, co jest przyczyną jego problemów. Twierdzi, że cierpi z powodu wieloletniego utrzymywania niskiej wagi. Nieraz musiał sobie odejmować jedzenie od ust, byle tylko nie przekroczyć wskaźnika BMI (Body Mass Index). Granica dla skoczków to 20 (licząc ze sprzętem), skoczek legitymuje się wskaźnikiem 19 (waży 63 kg, przy wzroście 182 cm). 

184 cm i 65 kg - Kubica znowu chudnie! Czy to już anoreksja?

Dla Schmitta to błędne koło.
Musiałbym przytyć ok. 4 kilogramów, żeby poczuć się lepiej. Ale jeśli to zrobię, to stracę kilka metrów podczas skoku. Jeśli przytyję 2-3 kg, skoczę krócej o 5-6 metrów - mówi w "Bildzie" Niemiec.
Wkrótce wskaźnik BMI dla skoczków ma zostać zwiększony do 20,5. Schmitt apeluje, by było to 21.

Nie wiadomo, czy Martin pojedzie na igrzyska olimpijskie. Dla 31-latka Vancouver to raczej ostatnia szansa na medal. Ale czy jego osłabiony organizm zniesie trudy przygotowań?

Pamiętasz Hannawalda? Niemiec wraca do sportu! Będzie...