MMA: koniec kariery Pudziana?! Jeżeli przegra, to... (ZOBACZ)Fot. PAP/Andrzej Grygiel

Liczy się tylko zwycięstwo - z takim założeniem wyjdzie do kolejnej walki Pudzian. W przypadku porażki z Eschem może zapomnieć o karierze w MMA!

Fani Mariusza Pudzianowskiego odliczają już godziny (minuty) do czwartego pojedynku w formule MMA w karierze byłego strongmana. W łódzkiej Atlas Arenie były strongman zmierzy się z Erikiem "Butterbeanem" Eschem.

To będzie walka "na sportową śmierć i życie"! I to dosłownie... Jeśli Pudzianowski przegra z emerytowanym bokserem nikt już nie będzie na niego stawiał. A wszystko to, na co tak ciężko pracował w czasie kariery siłacza, legnie w gruzach...


"Ręka, jak młot pneumatyczny" - to o Butterbeanie

Witaj Polsko! Gdzie jest Pudzianowski? - mówił tuż po wylądowaniu na warszawskim Okęciu, żądny krwi "Dominatora", Esch.
"Tłuścioch" już w Polsce. "Gdzie jest Pudzianowski?" - pyta >>

Biorąc pod uwagę doświadczenie, Amerykanin znacznie przewyższa Polaka, który dopiero stawia pierwsze kroki w sportach walki.

Oto jego bilans:
boks: 89 walk, 77 wygranych (58 przez nokaut), 8 porażek, 4 remisy.
kickboxing: 7 walk, 3 wygrane, 4 porażki
MMA: 23 walki, 15 wygranych, 7 porażek, 1 remis.

ZOBACZ najlepsze walki rywala Pudziana! Młóci rękami jak wiatrak >>

Najmocniejszą stroną tego ponad 200 kilogramowego olbrzyma są bezsprzecznie piekielnie silne ciosy. Oczywiście Pudzian zdaje sobie z tego sprawę i to ich najbardziej się obawia...
Jego prawa ręka jest, jak młot pneumatyczny. Boje się jej, jak ognia, gdyż zdaje sobie sprawę, że kiedy dostanie się na moją głowę, zaliczę "dechę" - nie ukrywał w wywiadzie dla lookr.tv.
Rywal Pudziana kpi z Polaka: "nawet małpę można nauczyć..." >>

Wielu zawodników mogło przekonać się o tym na własnej skórze. ZOBACZ!

1) Butterbean - Rodney Phillips

2) Butterbean - James Thompson


"Dzień sądu dla Pudziana". To szantaż?
To będzie prawdziwy dzień sądu dla Mariusza Pudzianowskiego. Od tej walki zależy, czy jeszcze kiedykolwiek zobaczymy go na ringu KSW - zapowiada Martin Lewandowski, współwłaściciel federacji.
Oficjalny film KSW 14! Pudzian musi wygrać, bo inaczej... >>

Nie ma co ukrywać, że porażka z "Butterbeanem" może bardzo drogo kosztować pięciokrotnego mistrza świata strongmanów. Już sama walka z Timem Sylvią, gdzie poddał się w drugiej rundzie, sprawiła, że wiele osób straciło do niego szacunek i przestało wierzyć, że stać go na zwojowanie świata MMA.

Po przegranej z Eschem może być jeszcze gorzej. No bo powiedzmy sobie szczerze: kto będzie chciał jeszcze oglądać zawodnika, który nie potrafi rozprawić się z "Tłuściochem", mającym najlepsze lata kariery sportowej już za sobą?

No właśnie... Nie będzie kibiców to nie będzie również zainteresowania mediów, pieniędzy, a co najważniejsze - zaproszeń na kolejne gale mieszanych sztuk walki! A jedną, w przypadku wygranej, "Dominator" ma już prawie zagwarantowaną. W listopadzie w Chicago, organizowanej przez Moosin, której promotorem jest właśnie jego sobotni rywal.

Przekładając słowa Lewandowskiego na język matematyczny, otrzymujemy równanie:
porażka Pudziana w walce z Eschem = koniec kariery Pudziana w MMA!

Promotor Moosin: "chcemy, aby Pudzian nadal walczył w USA" >>


Nie ma wyjścia awaryjnego, do strongmanów już nie wróci
Koniec z MMA może oznaczać dla Pudziana również definitywny rozbrat ze sportem. Do niedawna miał jeszcze "wyjście awaryjne" w postaci zawodów strongmanów. W tej chwili jednak wydaje się to już niemożliwe, bo odkąd poświęcił się treningom MMA stracił sporo na wadze.
Dokładnie rok temu ważyłem 144 kg. Teraz jestem lżejszy o 26 kg, czyli straciłem 19% masy - zdradził "Dominator" na łamach "Super Expressu".
Masa to jedno, ale razem z nią odeszła również ogromna siła, dzięki której wygrał aż pięć razy mistrzostwa świata strongmanów.
Straciłem około 30% mocy. Dwanaście miesięcy temu, w martwym ciągu podnosiłem 415 kg, a teraz tylko 300 kg - przyznał, dając jednoznacznie do zrozumienia, że zawody siłaczy to dla niego już przeszłość.
Pudzian coraz słabszy: kiedyś podnosił 415 kg, a teraz... Sprawdź! >>


A może walka jest ustawiona? Niektórzy tak twierdzą...

My tutaj piszemy o końcu kariery Mariusza Pudzianowskiego tymczasem niektórzy spekulują, że wynik jego pojedynku może być już ustalony z góry! A wszystko przez wypowiedź samego "Butterbeana".
Jeśli Pudzian mnie pokona, chciałby poprowadzić jego dalszą karierę w MMA.
Czy to oznacza, że dla obu zawodników będzie lepiej, jeśli wygra były strongman? Na to wygląda, bo wtedy obaj panowie będą mogli nieźle się obłowić za Oceanem.

Co ciekawe temat podchwyciły nawet firmy bukmacherskie, które płacą niewiele za ewentualne zwycięstwo Polaka. Sam "Dominator" kategorycznie wszystkiemu zaprzecza...

Walka Pudzian vs Esch ustawiona? Amerykanin wygadał się, że... >>

Zapraszamy do udziału w sondzie: czy porażka z Butterbeanem to koniec kariery Pudziana? Głosujcie!


proca.pl: Porażka z Eschem oznacza koniec kariery Pudziana w MMA?