Iskrzyło na każdym kroku. Kibice, piłkarze, w końcu nawet... trenerzy. Wszyscy zaangażowali się w walkę. To jednak boisko wskazało na zwycięzcę.

Od początku tegorocznego sezonu ligi angielskiej w Manchesterze toczyła się prawdziwa wojna pomiędzy zespołami United i City na... billboardy.

Duży napis „Welcome to Manchester” (białe litery na czerwonym tle), który zawisł na jednym z billboardów na ulicach angielskiego miasta stał się kością niezgody. A ponieważ fani obu ekip - delikatnie mówiąc - nie przepadają za sobą, więc spór poszedł o to, kto wita turystów w Manchesterze: United czy City?

Pierwszy ruch wykonali ci z City, którzy przygotowali swój billboard, a właściwie skopiowali ten miejski z napisem „Welcome to Manchester”. Tyle tylko, że napis pojawił się na niebieskim tle wraz z podobizną Carlosa Teveza, od tego sezonu piłkarza City. Tak wyglądał.

Fot. www.offthepost.info

TEVEZmania w Man City!

To nie pozostawiało złudzeń, jaki klub stoi za powitaniem gości przyjeżdżających do Manchesteru. Wkurzeni takim obrotem sprawy fani „Czerwonych Diabłów” szybko zareagowali i... spryskali billboard autorstwa City czerwoną farbą.

Jak doniósł dziś znany angielski serwis www.offthepost.info, na ulicach Manchesteru pojawiła się w tym tygodniu kolejna już wersja billboardu. Tym razem zaprojektowana przez obóz „Czerwonych Diabłów”. ZOBACZ.


Fot. www.offthepost.info

Skandal: piłkarz Manchesteru uderzył kibica. Bo ten... (WIDEO)

Jak widać inspiracją do nowej wersji był ostatni mecz derbowy, który piłkarze Sir Alexa Fergusona szczęśliwie wygrali 4:3. Uradowany zdobyciem zwycięskiej bramki Michael Owen triumfuje nad załamanym takim obrotem sprawy Tevezem.

Man Utd wygrywa więc tę pierwszą billboardową wojnę w Manchesterze. Czy to jednak koniec sporu? Mocno wątpliwe...

Derby Manchesteru - mecz z innej planety!