Horror: nie żyje młoda zawodniczka. Piłka uderzyła ją w...Fot. perthnow.com.au

Hokej na trawie - jak się okazało - to śmiertelnie niebezpieczny sport. Z pozoru niegroźna sytuacja pozbawiła życia 24-letnią sportsmenkę.

Mecz australijskiej ligi hokeja na trawie - pomiędzy North Coast Raiders, a Victorią Park Panthers - na długo przejdzie do historii tej dyscypliny. Niestety, zapisze się w niej w sposób tragiczny.

Horror: nie żyje zawodniczka. Rywalka przeszła jej po szyi >>

W trakcie meczu doszło do - z pozoru - niegroźnej sytuacji. Piłka po uderzeniu w kij zrykoszetowała, ale poleciała tak niefortunnie, że uderzyła Lizzie Watkins w tył głowy. Zawodniczka padła nieprzytomna na boisko.

Lekarze szybko rozpoczęli akcję ratunkową, ale na miejscu nie byli w stanie zrobić zbyt wiele. Podjęto decyzję o przetransportowaniu 24-letniej Australijki do szpitala. W drodze zmarła...

Ona była aniołem. Miała więcej znajomych niż ktokolwiek, kiedykolwiek spotkał, a w dodatku wszyscy ją kochali - wspomina pogrążony w żałobie ojciec.
Tragedia w londyńskim maratonie! Zmarła 30-letnia biegaczka >>

W fatalnym stanie psychicznym jest lekarz, który na co dzień pracuje z żeńską kadrą Australii. W swojej przygodzie z hokejem na trawie jeszcze nigdy nie spotkał się z tak pechowym wypadkiem.
Takie sytuacje są niezwykle rzadkie w tym sporcie. Nigdy czegoś takiego nie widziałem, choć działam przy hokeju na trawie od 1998 roku.
Śmierć w trakcie meczu! Zderzył się z rywalem, a godzinę później... >>