Fot. dailymail.co.uk
Amerykański sportowiec najwidoczniej nie miał tego dnia ochoty do żartów. Po jednym z nich wpadł w taką furię, że o mało nie zabił...
24-letni Caleb King zaczynał ostatnio robić karierę w futbolu amerykańskim. W lidze NFL już zyskał status gwiazdy, ale prawdopodobnie teraz czeka go... długa odsiadka w więzieniu.
Takiej agresji nie widziałeś! Brutalna piłkarka pobiła... ZOBACZ >>
Zawodnik Minnesoty Vikings udał się na imprezę urodzinową znajomych. Tam spotkał niejakiego Andrew Hayeka. 24-latek w pewnym momencie zażartował, że futbolista jest bardzo podobny do Eddiego Murphy'ego. To tak rozzłościło sportowca, że dopuścił się czynu, o który nikt by go wcześniej nie posądzał.
King udał się za dowcipnisiem, gdy ten wychodził z imprezy. Hayek był przy swoim samochodzie, gdy zainkasował pierwszy cios. Mężczyzna skrył się w samochodzie i chciał zadzwonić po policję. Na nic to się zdało, bo po chwili futbolista wyciągnął go z auta i zaczął katować pięściami. Skutki okazały się opłakane...
Na haju pobił siedem prostytutek! Przerażające wspomnienia Tysona >>
Poszkodowany doznał złamania czaszki. To niestety nie wszystko, bo jego nos został tak zmasakrowany, że chirurdzy musieli przywracać jego kształt. W dodatku konieczne było założenie 50 szwów. Hayek prawdopodobnie doznał trwałego uszkodzenia mózgu. Niewiele brakowało, by futbolista zakatował go na śmierć.
King szybko został zatrzymany przez policję. Obecnie przebywa w więzieniu i bardzo prawdopodobne, że zostanie w nim na długo. Oskarżony jest o napaść trzeciego stopnia, a policja zbiera w tej sprawie dowody. Chyba przekreślił marzenia o wielkiej karierze sportowej. A wszystko przez to, że... nie zna się na żartach.
Wojownik MMA pobił studenta na śmierć. Wychodzi z aresztu! Co? >>




11 komentarzy
Niestety gdyby to biały stłukł małpe zaraz byłaby afera rasistowska...to są chore czasy mam nadzieje że szybko sie to skończy