ZOBACZ, jak ocierają się o śmierć! Motocykliści - sportowi kamikadze
Data:Cienka linia między życiem a śmiercią, czyli wyścigi motocyklowe. F1 i rajdy samochodowe to tylko wstęp do prawdziwych emocji...
Kosmiczna prędkość, karkołomne figury na torze, najwyższy stopień emocji?
Nic jednak z tych rzeczy. Prawdziwych kamikadze możemy podziwiać podczas wyścigów motocyklowych. Tam linia między życiem, a śmiercią jest cienka, jak nigdzie indziej.To z pewnością F1 albo rajdy samochodowe - powiecie.
Dowód? Michael Schumacher, który kocha igrać ze śmiercią - po zakończeniu ścigania się na torach F1 wsiadł na motocykl i załapał bakcyla. Nie zrażają go większe czy mniejsze, miękkie lub twarde lądowania na asfalcie. Niemiec uwielbia adrenalinę, jak wielu innych.
Kolejny wypadek Schumiego! Czy to już nie za dużo? (ZOBACZ)
ZOBACZ co wyprawiają kamikadze na motocyklach.
1. Steve Rapp, Elkhart Lake, Wisconsin (2000 rok).
2. Sete Gibernau, Grand Prix Montmelo (2006).
3. Zawodnik nieznany, wyścig nieznany...
4. Grand Prix, Spain, 2006 .
5. Luca Boscoscuro, Grand Prix (2000 rok).
6. Gabor Talmacsi, Donington Park (2005 rok).
Fot. igaveupforaday.blogspot.com
Śmierć motocyklisty! Na torze
Fotki robią wrażenie, czyż nie? Zgodzicie się, że prawdziwi kamikadze ścigają się tylko na motocyklach?