SportFan

Newsy, wyniki + WIDEO. Sportowe smaczki i kulisy.

www.sportfan.pl > Inne > Gwóźdź w oku mistrza z Pekinu! Majewski torturowany? (ZOBACZ)

Gwóźdź w oku mistrza z Pekinu! Majewski torturowany? (ZOBACZ)

Data:

Tagi:

Fot. Grzegorz Michałowski/PAP

Polski kulomiot mężnie zniósł męki. Kilka ostrych gwoździ, które poczuł w sobie, ma za zadanie przywrócić równowagę w organizmie sportowca.

Dostał gwoździem w oko - donosi dzisiejszy dziennik „Fakt”, mając na myśli mistrza olimpijskiego z Pekinu, Tomasza Majewskiego. Polski kulomiot został „przyłapany” w gabinecie swojego terapeuty podczas zabiegu klawiterapii.

"K***a, muszę pisać SMS-y": mistrz olimpijski pilnowany jak dziecko

To wygląda jak leczenie... gwoździem. Ma za zadanie zlikwidować zlikwidować napięcia mięśni i wprowadzić do organizmu tak potrzebną podczas ciężkich treningów równowagę.

Szczepan Figat, terapeuta Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, nie ma żadnych oporów, by w ciało mistrza wbijać wykonane ze stali chirurgicznej ostre, długie gwoździe. Metoda - jak pisze „Fakt” - jest niezwykle skuteczna. Po jej zastosowaniu sportowiec może wracać do treningu już nawet po czterech dniach od zwichnięcia stawu skokowego!

Jest jedno "ale". Zabieg jest bolesny. Szczególnie można to odczuć w miejscach kontuzjowanych.

Czasami można wytrzymać, czasami nie. Wtedy mam ochotę wybiec z gabinetu i nigdy tam nie wracać - cytuje mistrza dziennik.
Na szczęście Majewski mężnie znosi zazwyczaj cierpienia zadane z rąk terapeuty. Zdaje sobie bowiem doskonale sprawę, że to konieczne, by potem móc błyszczeć na sportowych arenach świata.

ZŁOTO! Tomasz Majewski zdeklasował rywali (ZOBACZ)

Zobacz, co wyprawiał z mistrzem z Pekinu terapeuta PZLA.

1.

Fot. efakt.pl

Jakie jest Wasze zdanie na temat klawiterapii? Oglądając fotki Majewskiego, zgodzilibyście się sami poddać takim torturom?

Kubica, Blanik, Majewski? "Złotego championa" otrzymał... Sprawdź


Redakcja Sportfan.pl donosy@sportfan.pl

Komentarze

Napisz komentarz

Pozostało 2000 znaków.

Wysyłając komentarz, akceptujesz zasady zamieszczania komentarzy.

Gość

on nie wbija bucu tylko naciska punktowo ,co za matoł to pisał ...ha....ha...ha...

Gość

Czy sie stoi czy sie lezy swoje sie nalezy. DRUGI :] toc to nie pieknie tak zaczac dzien?!

Gość

A swoja droga to jest bardzo przyjemne i rozluzniajace. Jak sie raz sprobuje to bedzie sie chcialo wiecej :)) Nasz olimpijczyk ma slaby (nadwyrezony) kregoslup jak go w ucho bolalo... chyba ze dla faktu zapozowal xD

Fryderyk

No, to wracamy do czasów rodem z "Anielki"... proponuję dodatkowo na cztery zdrowaśki do pieca... też niechybnie zadziała...

TERAPEUTA

Takie fajne gwiżdzie i tyle hałasu.....

Terapeuta NieNaturalny

To najnowsza moda w terapii sportowców. Nie trzeba się męczyć (patrz zdj), godziny uciekają, kasa płynie. A zawodnicy czują efekt - boli jak............ I to jest klucz - silniejszy ból wypiera odczucie słabszego. W kilkanaście sekund zawodnik jest spocony z bólu, czasem nawet mdleje. Gwoździe wbijają się w skórę, powstają wybroczyny krwawe (według teorii nie ma przerwania ciągłości tanki). Terapeuta dezynfekuje przyrządy jednym psiknięciem Skinseptu (o ile nie zapomni) i następny zawodnik. Jak to się ma do prewencji żółtaczki i HIV? Jak to się ma do medycyny w ogóle? Gdzie jest dobro zawodnika? Bo dobro terapeuty jest jak najbardziej zachowane: siedzi w komfortowych warunkach i nie męczy się w ogóle. A kasa płynie...