Gwóźdź w oku mistrza z Pekinu! Majewski torturowany? (ZOBACZ)
Data:Polski kulomiot mężnie zniósł męki. Kilka ostrych gwoździ, które poczuł w sobie, ma za zadanie przywrócić równowagę w organizmie sportowca.
Dostał gwoździem w oko - donosi dzisiejszy dziennik „Fakt”, mając na myśli mistrza olimpijskiego z Pekinu, Tomasza Majewskiego. Polski kulomiot został „przyłapany” w gabinecie swojego terapeuty podczas zabiegu klawiterapii.
"K***a, muszę pisać SMS-y": mistrz olimpijski pilnowany jak dziecko
To wygląda jak leczenie... gwoździem. Ma za zadanie zlikwidować zlikwidować napięcia mięśni i wprowadzić do organizmu tak potrzebną podczas ciężkich treningów równowagę.
Szczepan Figat, terapeuta Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, nie ma żadnych oporów, by w ciało mistrza wbijać wykonane ze stali chirurgicznej ostre, długie gwoździe. Metoda - jak pisze „Fakt” - jest niezwykle skuteczna. Po jej zastosowaniu sportowiec może wracać do treningu już nawet po czterech dniach od zwichnięcia stawu skokowego!
Jest jedno "ale". Zabieg jest bolesny. Szczególnie można to odczuć w miejscach kontuzjowanych.
Na szczęście Majewski mężnie znosi zazwyczaj cierpienia zadane z rąk terapeuty. Zdaje sobie bowiem doskonale sprawę, że to konieczne, by potem móc błyszczeć na sportowych arenach świata.Czasami można wytrzymać, czasami nie. Wtedy mam ochotę wybiec z gabinetu i nigdy tam nie wracać - cytuje mistrza dziennik.
ZŁOTO! Tomasz Majewski zdeklasował rywali (ZOBACZ)
Zobacz, co wyprawiał z mistrzem z Pekinu terapeuta PZLA.
1.
Fot. efakt.pl
Jakie jest Wasze zdanie na temat klawiterapii? Oglądając fotki Majewskiego, zgodzilibyście się sami poddać takim torturom?
Kubica, Blanik, Majewski? "Złotego championa" otrzymał... Sprawdź