Jeleń wsypał Lewandowskiego! "Do karnego wyznaczony był..."
Data:Wszyscy wiedzieli, kto miał strzelać jedenastkę. Odpowiedzialność za wynik - na siłę - chciał jednak wziąć za siebie zawodnik z Bundesligi i... Skończyło się fatalnie!
W spotkaniu z Australią sytuacji mieliśmy sporo, ale skończyło się na tylko na jednym celnym trafieniu - Roberta Lewandowskiego, po świetnej akcji całego zespołu. Przegraliśmy 1:2. Byłoby o wiele lepiej, gdyby nie zmarnowany rzut karny, a właściwie obroniony przez Federiciego. Lewandowski uderzył anemicznie - niestety.
Piłkarz Borussii tłumaczył się po meczu, że strzał mu po prostu nie wyszedł, ale po meczu okazało się, że... to nie on miał wykonywać rzut karny. Powiedział o tym Ireneusz Jeleń w wywiadzie dla „Metra”. Tym samym wsypał kolegę.
Obraniak, Boenisch, teraz... Włoch. Acquafresca zagra jednak dla nas? >>
Jęśli więc nie Lewandowski, to kto miał strzelać? Kolejność była ustalona, ale napastnik z Dortmundu się wyłamał.
Sam Lewandowski wyjaśniał z kolei, że nie było chętnych do wykonywania jedenastki, dlatego też wziął odpowiedzialność na siebie. Hm... To może jednak w kolejnej takiej sytuacji piłkarze posłuchają Smudy, który wyznacza strzelców "jedenastek"?Pierwszy do wykonywania jedenastki był Michał Żewłakow, drugi ja. Ale Robert wziął wcześniej piłkę, czuł się pewnie i chciał strzelać, więc odsunąłem się w bok. Niestety, nie zdobył gola, ale najlepszym zdarza się zmarnować karnego - powiedział Jeleń.
Choć bramek nie strzelamy... Atak na Euro już mamy! To mówi Smuda >>
Oto "piłkarski... Palikot"! On krytykuje wszystko i wszystkich >>