Tomaszewski krytykuje: gówniana gra! Czy on oglądał w ogóle mecz?
Data:"Wiecznie niezadowolony" skorzystał z okazji, żeby komuś przywalić. Smuda musi odejść, polscy piłkarze to dyletanci...
Polska znowu przegrała... Od marca - ponad pół roku - nasi piłkarze nie potrafią wygrać. To są fakty, jednak gra we wczorajszym meczu z Australią - porażka 1:2 - była o wiele lepsza niż wynik. Nasi zawodnicy zaprezentowali się całkiem przyzwoicie, przynajmniej w ataku.
Stworzyli sobie kilka znakomitych sytuacji, zmarnowali je, tak samo, jak rzut karny. Strzelili tylko jedną bramkę, ale tym razem "kopanie" reprezentacji jest po prostu niesmaczne. Ale co tam... Jan Tomaszewski zawsze może "przywalić".
Przegraliśmy z Australią - 1:2. To już szósty mecz bez wygranej >>
W rozmowie z portalem futbolnews.pl, skrytykował najpierw nachalną propagandę w wykonaniu Radosława Majdana, który z Dariuszem Szpakowskim komentował mecz. Tutaj akurat możemy się - wyjątkowo! - z Tomaszewskim zgodzić. Kto wpadł na pomysł, aby były mąż Dody został gwiazdą telewizji? Nie wiemy, ale swoim komentarzem mógł rzeczywiście zirytować.
"Kadra to Jeleń, Błaszczykowski i... pół koszulki"! Naprawdę aż tak źle? >>Wraz z Dariuszem Szpakowskim robili kibicom wodę z mózgów. (...) Laurki wystawiane przez nich zawodnikom grającym w na co dzień w Polonii Warszawa (w tym klubie pracuje Majdan - przyp. red.) były szczytem chamstwa.
A reszta? Były golkiper znów zmieszał kadrę z błotem. Naszym zdaniem - niesłusznie. Według niego drużyna nie zrobiła żadnego postępu, nie ma żadnych pozytywów, nic.
Jak katarynka powtórzył, że Franciszek Smuda powinien wylecieć, że przegrać z tak słabą drużyną, jak Australia to mogą tylko dyletanci, itd.To nie reprezentacja, tylko zbieranina. I to nie są orły, tylko smudasy (...).Jakie plusy? Przecież to była gówniana gra - powiedział Tomaszewski.
My z Tomaszewskim się nie zgadzamy! A Wy? Rzeczywiście wczoraj kadra zagrała równie fatalnie, jak we wcześniejszych meczach (choćby z Hiszpanią i Kamerunem)?
FIFA zawiesi polskich piłkarzy? Tomaszewski: "to możliwe..." >>