Mecz w regionalnej lidze hiszpańskiej przerodził się w coś, czego jeszcze w historii futbolu nie było. Zawodnicy obu drużyn ujrzeli aż 19 czerwonych kartek!

Nie wiem, jak Wam, ale mnie - do dziś - wydawało się to nierealne. Jak sędzia może pokazać tyle czerwonych kartek w ciągu jednego meczu? Przecież przepisy FIFA mówią - jasno i wyraźnie - jeżeli drużyna ma mniej niż ośmiu zawodników, to kończymy mecz!

Bójka po brazylijsku


Fot. marca.com

Jak podaje dziennik "Marca" - do tej dziwacznej sytuacji doszło podczas meczu hiszpańskiej ligi regionalnej z Cadiz. Na boisku stanęły naprzeciwko siebie drużyny Recreativo Linense i Saladillo de Algeciras.

Wszystko szło super, po myśli gospodarzy. Prowadzili 1:0 i mieli zdecydowaną przewagę nad rywalem - do czasu. Bo w 54 minucie czerwony kartonik ujrzał piłkarz Recreativo, Francis - za starcie z Davidem Aguilarem. W jego wyniku doszło do ogromnej bitwy między zawodnikami, do której dołączyli się nawet kibice!

ZOBACZ wielkie mordobicie na lodzie! Prali się nawet bramkarze

Wystraszony i zmieszany całą sytuacją sędzia nie miał innego wyjścia, jak opuścić boisko. Poczekał, aż piłkarze się uspokoją i udadzą do szatni.

Tak też się stało, bo mecz przecież nie mógł zostać dokończony w atmosferze wojny.
Arbiter Jose Manuel Barro Escandon w protokole meczowym wpisał - w rubryce "wykluczenia" - aż 19 nazwisk! Po dziewięć z obu stron za bójkę, plus wspomnianego Francisa. To absolutny rekord pod względem ilości czerwonych kartek!

Jatka na boisku! 16 koszykarzy wyleciało

Czy arbiter rzeczywiście był tak skrupulatny i wszystko widział, czy też zadziałała "odpowiedzialność zbiorowa"? Co zrobilibyście na jego miejscu?