Z Bundesligi do A-klasy. Kto tak nisko upadł? Polski kadrowicz!
Data:Kiedyś zaliczany był do czołowych bocznych pomocników Europy. Wszystko na wyrost. Zamiast dalej grać w dobrych zespołach, wylądował w klubie osiedlowym.
Historia zatoczyła koło. Zawodnik rozpoczynał karierę w Tychach (w GKS-ie), teraz wrócił do tego miasta. Bartosz Karwan występować będzie jednak nie w drugoligowym zespole, lecz w... A-klasie. Jak napisano w "Fakcie" - to klub osiedlowy.
Piłkarz ma za sobą występy w reprezentacji Polski, GKS Katowice, Anderlechcie, Legii (mistrzostwo Polski), w Bundeslidze - w Herthcie Berlin, a ostatnio w gdyńskiej Arce. Teraz wylądował na peryferiach piłki.
Ktoś nagrał prywatne rozmowy słynnych piłkarzy. Będzie skandal?
W zeszłym roku był piłkarzem klubu z Gdyni, jednak w przerwie zimowej rozstał się z drużyną. Trafił do rodzinnego miasta.
Były kadrowicz zdobywał już gole dla OKS - w sparingach z Sokołem Hecznarowice (8:0) i Sokołem Wola (2:2) strzelił po jednej bramce. Ale gol w zespole A-klasy to nie powód do dumy. Jak to możliwe, że Karwan upadł tak nisko?Bartek trenował już u nas w zeszłym roku. Ja znam się z nim jeszcze z okresu, kiedy grał w GKS Katowice. To świetna sprawa, że jest u nas! Chłopcy podpatrują go na meczach, treningach i uczą się od niego. A jest czego, bo Bartek należał przecież do najlepszych pomocników w Polsce - powiedział dla „Faktu” Zbigniew Pustelnik, szkoleniowiec OKS ZET Tychy.
Piłkarz-szuja! Krytykował kolegę za zdradę, a sam bawił się z... ZOBACZ
Ballack, Flamini i... polski piłkarz! Co to za klasyfikacja? Sprawdź