SportFan

Newsy, wyniki + WIDEO. Sportowe smaczki i kulisy.

www.sportfan.pl > Piłka nożna > LM: cała Europa śmieje się z Fabiańskiego. ZOBACZ, co zrobił

LM: cała Europa śmieje się z Fabiańskiego. ZOBACZ, co zrobił

Data:

Tagi:

Fot. PAP/EPA

Ten wieczór będzie mu się śnić po nocach. Polak zawalił mecz Arsenalowi. Na następną szansę może długo poczekać. O ile w ogóle ją dostanie!

Fabiański jak amator. Tragedia!
Cała Polska czekała na ten mecz. Odkąd nasze drużyny nie kwalifikują się do Ligi Mistrzów, musimy cieszyć się występami biało-czerwonych w innych zespołach. Dziś tego... żałujemy. Po tym, co zrobił Fabiański w Porto wolelibyśmy nie mieć żadnego piłkarza znad Wisły w tych rozgrywkach.

Los Arsenalu w rękach... Polaka! „Top level” - mówi o nim Wenger


Porto rzuciło się na Arsenal, jak wygłodniałe zwierzę na bezbronną ofiarę. Często bramce londyńczyków zagrażali - a to Hulk, a to Varela. Te drugi na długo zapadnie Fabiańskiemu w pamięci. Na prawym skrzydle ograł jak dziecko jednego z piłkarzy Arsenalu, a potem ni to dośrodkował, ni to strzelił. A że Polak był wysunięty to... wystarczyło. Fabiański chciał złapać piłkę, ale wrzucił ją sobie do bramki...

Z tego śmieje się cała Europa. ZOBACZ.

Wideo

UEFA bramkę oficjalnie zapisała Vareli, bo piłka po jego uderzeniu leciała w światło bramki, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że to tylko i wyłącznie wina Fabiańskiego. Na szczęście lepiej prezentowali się jego koledzy i już po kilku minutach był remis.

Na 1:1 trafił Campbell.
Wideo

Niestety później sprawy w swoje ręce - i to dosłownie - wziął Fabiański. Campbell naciskany, leciutko odegrał piłkę do Polaka. Ten zamiast ją wybić gdzie się tylko da... złapał ją! Nawet dzieci w podstawówce wiedzą, że podań od swoich łapać nie można. Zawodnicy Porto rzut wolny rozegrali błyskawicznie, Polak i spółka nawet się nie zorientowali kiedy futbolówka była już w bramce. Ale wstyd!

Kompromitacja Fabiańskiego...
Wideo

Wenger chwalił Polaka przed meczem, że jest „top level”, że na pewno da radę. Tymczasem rzeczywistość okazała się dla Fabiańskiego brutalna. Szkoda...

"To mnie nuży": polski bramkarz chce odejść z ligi angielskiej


1/8 finału LM (pierwszy mecz)

FC PORTO - ARSENAL 2:1 (1:0)
Bramki: Varela (11), Falcao (51) - Campbell (18).
Żółte kartki: Alves, Fucile, Pereira, Fernando - Diaby.
Sędziował: Martin Hansson (Szwecja). Widzów: 35000.
PORTO: Helton - Fucile, Rolando, Alves, Pereira - Fernando, Micael (85. Belluschi), Meireles (68. Costa) – Hulk (81. Gonzalez), Varela - Falcao.
ARSENAL: Fabiański - Sagna, Campbell, Vermaelen, Clichy - Fabregas, Denilson, Diaby – Nasri (88. Eboue), Rosicky (68. Walcott) - Bendtner (83. Vela).


Miał być pogrom, a...
Faworytem tego meczu byli gospodarze. Podołali zadaniu, ale zaliczka wcale nie jest duża. W rewanżu we Włoszech będzie ciężko.

Bayern wygrał, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, aż dwanaście ostatnich spotkań.
Na drugim biegunie byli przed dzisiejszym meczem goście, którzy z kolei smaku zwycięstwa nie zaznali od pięciu spotkań. Nic więc dziwnego, że wszyscy skazywali Fiorentinę na pożarcie.

W pierwszej połowie przepowiednie ekspertów się jednak nie sprawdziły. Bayern grał ospale, jakby nagle zgubił gdzieś formę. I gdyby nie ostatnia minuta tej części gry Bawarczycy chcieliby jak najszybciej o niej zapomnieć. Ale rzut karny i gol Robbena poprawiły humory o sto procent.

Bramka Holendra. Był w ogóle faul?
Wideo


Gwiazda Bayernu nie może grać w... szarych „rajtuzach”! Bo?

Kilka minut po przerwie te humory ponownie były w fatalnym stanie. Wszystko za sprawą bramki Kroldrupa. Mieli przegrać kilkoma bramkami, a tymczasem doprowadzają do remisu. Niespodzianka!

Gol Kroldrupa!
Wideo

Skórę Bayernowi uratował w samem końcówce Klose. Wszedł w drugiej połowie i został bohaterem ekipy z Monachium. Pytanie, czy to wystarczy do awansu do ćwierćfinału.

Klose i 2:1. Tylko sędziowie nie widzieli spalonego
Wideo

1/8 finału LM (pierwszy mecz)
BAYERN MONACHIUM - ACF FIORENTINA 2:1 (1:0)
Bramki: Robben (45, karny), Klose (89) - Kroldrup (50).
Żółte kartki: Bommel, Klose - Silvestri, Marchionni, Vargas.
Czerwona kartka: Gobbi (73, uderzenie z łokcia).
Sędziował: Tom Henning Ovrebo (Norwegia). Widzów 66.000.
BAYERN: Butt - Lahm, van Buyten (46. Contento), Demichelis, Badstuber - Schweinsteiger, van Bommel - Robben, Ribery - Mueller (65. Olić) - Gomez (65. Klose).
FIORENTINA: Frey - de Silvestri, Kroldrup, Natali (85. Pasqual), Gobbi - Montolivo (83. Donadel), Bolatti, Vargas - Marchionni, Jovetić (75. Felipe) - Gilardino.

Wojna o Ribery'ego! Bayern zrobi licytację? Chelsea, Inter, Real...

Redakcja Sportfan.pl donosy@sportfan.pl

Komentarze

Napisz komentarz

Pozostało 2000 znaków.

Wysyłając komentarz, akceptujesz zasady zamieszczania komentarzy.

Gość

zalosny artykul, jak i cala redakcja

Gość

a mi jest wstyd ze mamy taka strone sportfan 80% artykulow o duipach a 20% o sporcie:(

mazi

OMG. kompromitacja na całej linixD ja pierdziele:P

D234

No Fabian się nie popisał dzisiaj.... Mamy srebro!!!

Gość

ale pytanie w ogóle jak on się ustawił? zamiast stać przy lewym słupku to stanął na środku i jeszcze wyszedł 2 m do przodu ; |

Szpaner

HWDS takim Jak Wy !! Cały Świat Wstydzi się z Takich D. Jak Wy !!

Gość

Gość

zalosny artykul, jak i cala redakcja

człowieku a chcesz mieć zablokowane ip ? Te swoje wypociny żałosne pisz gdzieś indziej...

piku

co to za gowno w ogole, ten sedzia to jakis idiota

Gość

zniszczą go ale to tylko koleś z kraju czwartego swiata

Gość

Gość

a mi jest wstyd ze mamy taka strone sportfan 80% artykulow o duipach a 20% o sporcie:(

czlowieku, debilu - maja racje, no przeciez tak nie gra koles, ktory jest profesjonalista.