EUROpomyłki. Sędziowie powinni korzystać z powtórek? (GŁOSUJ)
Data:Prezydent UEFA broni arbitrów i twierdzi, że dotychczas pomyłek było niewiele. Czyżby oglądał inny turniej? Chyba już czas na wprowadzenie zapisu wideo.
Szef europejskiej piłki - Michel Platini - chwali sędziów na potęgę. Mimo wielu kontrowersyjnych sytuacji i dziwnych decyzji, uważa, że poziom prezentowany przez arbitrów jest wysoki.
Sędziowie dobrze kontrolują szybkie i zacięte mecze. Arbitrzy popełnili raz czy dwa mniejsze błędy, odruchowo odgwizdane, ale ich decyzje nie zepsuły tego fantastycznego festiwalu piłkarskiego. Rzeczą ludzką jest mylić się i ta zasada odnosi się też do futbolu - powiedział prezydent UEFA.
Trudno przejść nad tymi słowami do porządku dziennego. Platini broni straconej pozycji i jednocześnie kpi z kibiców w żywe oczy. Czy on ogląda inny turniej?
Przecież nie sposób zliczyć wszystkie sędziowskie wpadki, do których już doszło podczas tego Euro. Po kolei.
1) Wystarczy wspomnieć nasz mecz z Austriakami, gdzie angielski sędzia Howard Webb, dał popis nieudolności. Jego wyczyny odbiły się szerokim echem, a w Polsce wywołały prawdziwą burzę.
2) Nie tylko Webb popełnił poważne błędy. W meczu Włochów z Rumunami norweski arbiter Tom Henning Ovrebo, nie uznał prawidłowo zdobytej przez Lukę Toniego bramki dla Włoch.
3) W tym samym spotkaniu podyktował dyskusyjny rzut karny dla Rumunów, którego jednak nie wykorzystał Adrian Mutu.
4) Być może zupełnie innym wynikiem zakończyłby się mecz Holandii z Francją, gdyby niemiecki sędzia Herbert Fandel, przy stanie 1:0 dla Holandii, podyktował rzut karny dla Francji, za ewidentne zagranie ręką w polu karnym przez Andre Ooijera. Zamiast tego Francuzi dostali... rzut rożny.
To tylko kilka przykładów.
Jak zawsze przy okazji dużej imprezy i poważnych sędziowskich wpadek, pojawiają się pomysły wprowadzenia zapisu wideo do futbolu.
Zwolenników - jak i przeciwników - takiego rozwiązania jest mniej więcej tyle samo. Piłka nożna to jedna z niewielu dyscyplin, która obroniła się przed wprowadzeniem rewolucyjnych nowinek technicznych. Hokej, koszykówka, futbol amerykański - wszędzie korzysta się z zapisu wideo.
Oczywiście analizowanie powtórek w każdej sytuacji, gdy arbiter ma podjąć decyzję, mija się z celem. Korzystanie z zapisu wideo powinno być ograniczone tylko do najważniejszych - czyli bramkowych - sytuacji. Jeśli padł gol, a sytuacja nie była do końca jasna, wówczas arbiter posiłkowałby się zapisem wideo.
Pojawia się problem dostosowania przepisów do wszystkich lig i imprez. Trudno wyobrazić sobie, żeby np. w klasie A, gdzie często nie ma komu biegać przy linii bocznej z chorągiewką, można było korzystać z takich nowinek.
Ale finały mistrzostw Europy czy świata to już inna bajka i wprowadzenie zapisu wideo nie nastręczałoby organizatorom trudności. Na początek można przeprowadzić taki eksperyment w jednej z europejskich lig.
Co Wy na to? Głosujcie.