Listkiewicz jednak nie odejdzie!
Data:Prezes PZPN nie wytrzymał długo. Już wycofuje się z deklaracji o dymisji.
W zeszłą niedzielę Michał Listkiewicz ogłosił, że 14 września zrezygnuje z prezesury. Listek, który pełni jednocześnie funkcję pełnomocnika UEFA ds. Euro 2012, już zaczął się z tego wycofywać.
- Cały czas zastanawiam się, jak postąpić, by naszą piłkę ratować, ale nie oddawać jej politykom. Bo politycy - takie mam wrażenie - wykazują nadzwyczajne zainteresowanie naszą dyscypliną z jednego powodu. Właśnie przez Euro. Tak jakby chcieli się kilka lat pokazywać na stadionach, lansować. A stadiony trzeba budować od sektorów dla kibiców, a nie od loży dla ViP-ów. Dlatego poważnie rozmyślam. Może zamiast tej rezygnacji stoczę jeszcze jeden bój o zachowanie niezależności piłki od świata polityki, od ręcznego sterowania. Co nie przeszkadza absolutnie walce z patologiami, które znamy. - powiedział w rozmowie z dziennikiem "Polska" Listkiewicz.
Niesamowita jest zdolność Listkiewicza do utrzymywania się na powierzchni. Prezes PZPN nie ma żadnych skrupułów w walce o utrzymanie stanowiska. Ale właśnie tego się spodziewaliśmy. Pisaliśmy o tym już wcześniej.
Polska
